Kim jesteś?
Patryk odłożył telefon na marmurową półkę obok wanny i westchnął cicho. W łazience unosiła się para, a aromatyczny zapach olejku lawendowego łagodnie wypełniał powietrze. Był to jeden z nielicznych momentów, kiedy mężczyzna mógł być sam, z dala od chaosu tras koncertowych, wywiadów i błysków fleszy. Zamknął oczy, pozwalając ciepłej wodzie otulić jego ciało, i poczuł, jak napięcie opuszcza jego mięśnie. Jednak w głowie nie znajdował ukojenia. Myśli wędrowały tam, gdzie same chciały, a ich kierunek był niepokojąco niejasny.
Na początku były to zwykłe rozważania o minionym dniu. Przypomniał sobie spotkanie z zespołem, rozmowy o kolejnym albumie, krótką wymianę zdań z Anną na temat nadchodzących kontraktów. Była jak zawsze profesjonalna, zorganizowana, a jednocześnie pełna ciepła i humoru, które potrafiły rozluźnić nawet najbardziej napiętą atmosferę. Patryk doceniał to od lat, ale teraz, w ciszy łazienki, zaczął dostrzegać coś więcej.
„Anna...” — jej imię wypowiedział w myślach z nieznaną mu dotąd czułością. Próbował zrozumieć, dlaczego w ostatnim czasie coraz częściej pojawiała się w jego głowie. To nie było nic zaplanowanego, raczej delikatne, niemal niezauważalne przesunięcie w jego percepcji. Przypomniał sobie, jak śmiała się wczoraj, kiedy przypadkiem rozlała kawę na stół. Jej oczy błyszczały, a lekki rumieniec dodawał jej uroku. Patryk poczuł, jak serce zaczyna bić szybciej na samo wspomnienie tej chwili.
Jak to możliwe? Anna była jego przyjaciółką, współpracowniczką, kimś, na kogo zawsze mógł liczyć. Przez lata traktował ją jak jedną z niewielu stałych wartości w swoim chaotycznym życiu. Zawsze była przy nim, niezależnie od tego, czy świętował sukcesy, czy zmagał się z porażkami. Nigdy wcześniej nie myślał o niej w ten sposób. Dlaczego więc teraz wszystko się zmienia?
Patryk otworzył oczy i spojrzał na sufit, na którym światło lampy łagodnie odbijało się w kropelkach pary. Woda w wannie powoli stygła, ale on nawet tego nie zauważał. Próbował przeanalizować swoje uczucia, co było dla niego nowym doświadczeniem. Zwykle kierował się instynktem, zarówno w muzyce, jak i w życiu, ale to, co teraz czuł, wymagało głębszej refleksji. Czy to możliwe, że zakochiwał się w Annie? A jeśli tak, to kiedy to się zaczęło? Może w chwili, gdy podczas jednej z tras koncertowych zasnęła obok niego w busie, opierając głowę na jego ramieniu? A może wtedy, gdy przyniosła mu gorącą herbatę, widząc, że jest na skraju przeziębienia?
Wspomnienia napływały jedno po drugim, układając się w mozaikę drobnych gestów, które do tej pory wydawały się zwyczajne, a teraz nabierały zupełnie nowego znaczenia. Anna była zawsze gdzieś blisko, jakby niewidzialna siła trzymała ich w tej samej orbicie. Patryk poczuł lekkie ukłucie w sercu, jakby bał się, że może zniszczyć coś pięknego, jeśli pozwoli tym uczuciom wyjść na powierzchnię.
„Dlaczego teraz?” — zapytał siebie w myślach, opierając głowę na krawędzi wanny. Woda zaczęła robić się chłodna, ale nie chciał jeszcze wychodzić. Czuł, że musi zrozumieć, co się z nim dzieje, zanim zmierzy się z rzeczywistością. Jego życie było wystarczająco skomplikowane — bycie liderem zespołu rockowego wiązało się z ciągłą presją, a teraz jeszcze te nowe uczucia do Anny. Czy to nie było zbyt wiele?
A może to właśnie Anna była odpowiedzią na jego samotność? Od lat czuł, że mimo sławy, mimo tysięcy fanów krzyczących jego imię, brakowało mu kogoś, kto naprawdę go rozumie. Kogoś, z kim mógłby być sobą, bez masek, które musiał zakładać na scenie i w mediach. Anna znała go lepiej niż ktokolwiek inny. Była świadkiem jego wzlotów i upadków, widziała jego prawdziwą twarz.
Patryk westchnął i zamknął oczy. W jego głowie pojawił się obraz Anny: jej uśmiech, jej dłonie, które zawsze były ciepłe, nawet w najchłodniejsze dni. Wiedział, że musi coś z tym zrobić, ale bał się ryzyka. Jeśli wyzna jej swoje uczucia, a ona ich nie odwzajemni, mógłby stracić nie tylko kobietę, którą zaczynał kochać, ale także swoją najlepszą przyjaciółkę. Czy był gotów zaryzykować? Czy ich relacja była wystarczająco silna, by przetrwać taką próbę?
Woda w wannie była już zimna, ale Patryk tego nie czuł. Jego serce i umysł były zbyt zajęte walką z nowym, nieznanym uczuciem. Wiedział jedno: Anna była dla niego kimś więcej, niż kiedykolwiek chciał przyznać. A teraz musiał znaleźć sposób, by zrozumieć, co z tym zrobić.